Skills sp. z o.o.

Ferie/wakacje – czy to stracony czas?

 Czy ferie/wakacje to czas nieodwracalnie stracony dla naszych zawodowych ambicji? Czy w ciągłym czekaniu na nieobecnych można odnaleźć jakiś sens?

Nadeszły ferie/wakacje. Większość kolegów i koleżanek z biura gdzieś wyjechała. Za to jesteśmy my – dzielni strażnicy biurowej przestrzeni. Powiedziano nam, że mamy czekać na ważne telefony od ważnych klientów. Jednak ci ważni klienci wyjechali na równie ważne dla nich wakacje. Za to na ich miejscu znajdują się podobni do nas strażnicy biurowej przestrzeni.

Jak się odnaleźć w tej trudnej od wyczekiwania sytuacji? Zadbać o siebie! A konkretnie zadbać o swoje kwalifikacje, które przydadzą nam się po powrocie życia biurowego w pełnych obroty.

To świetny moment na to by przejrzeć swoje cv i spojrzeć krytycznie na potrzeby rynku:

  • Czy nadal mamy to “coś” czego potrzebują pracodawcy?
  • Czy jesteśmy w czołówce ich krótkich list?
  • Czy też trochę nam się “skills’y” zakurzyły?

Wakacje to dobry moment by przemyśleć swoją dotychczasową karierę i wybrać dalsze kierunki rozwoju, a potem przystąpić do działania:

  1. Poszukać nowych portali internetowych z wiedzą specjalistyczną
  2. Przeczytać książkę fachową na, którą dotychczas nie było czasu
  3. Zapisać się na szkolenie, którego nie mieliśmy dotychczas czasu wyszukać

Może się nawet okazać, że zapisując się na szkolenie książkę dostaniemy jako obowiązkową lekturę.


Zapiszesz się w mniej niż:

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

5 zalet kursów przez internet


Obecnie coraz bardziej popularne stają się szkolenia przez internet, gdzie poprzez dedykowaną platformę videokonferencyjną, uczestnik “na żywo”, dołącza zdalnie do grupy w sali i również na odległość zdaje egzaminy.
Nie mylmy jednak szkoleń e-learningowych (nagranych, gotowych) z live learningiem, gdzie osoba”idzie” tokiem nauki z grupą stacjonarną, wspólnie utrwala materiał, a trener ma możliwość pracy z wszystkimi uczestnikami i sprawdzania ich postępów w nauce.

Do głównych zalet szkoleń przez internet należą:

1. Oszczędność -2000 zł lub więcej, na przejazdach i noclegach, jakie pojawiają się w przypadku szkolenia stacjonarnego, jeśli uczestnik musi dojechać na kurs z innego miasta lub nawet kraju.

2. Wygoda – możliwość uczestniczenia w szkoleniu z domu czy z firmy, oraz zdawanie oficjalnego egzamin  przed własnym komputerem – bez dodatkowych problemów związanych z dojazdem na szkolenie.

3. Dostępność – jeśli uczestniczymy w kursie przez internet, zdalnie – to na szkoleniu mamy zagwarantowane miejsce,  natomiast w sali szkoleniowej są małe grupy, co ogranicza dostępność wolnych miejsc .

4. Koncentracja  – większość uczestników tego typu szkoleń “zdalnych” twierdzi, że lepiej koncentruje się na procesie nauki, a wiedza łatwiej się przyswaja, bez dodatkowych bodźców i sytuacji, jakie pojawiają się w trakcie kursów stacjonarnych.

5. Nowoczesna i przyjazna technologia– korzystanie z nowatorskich rozwiązań jest obecnie nie tylko niezbędne, ale i modne. Jest dobrze postrzegane, jeśli ktoś jest na czasie i korzysta z tego typu rozwiązań.


Zapiszesz się w mniej niż:

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Jak przeżyć żałobę, pracując w korporacji?

Temat trudny, niewygodny, bolesny. Ale prawdziwy, który prędzej czy później, dotknie i nas…

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi czy idealnego sposobu, jak najlepiej sobie poradzić ze śmiercią bliskiej osoby.

Zwłaszcza jeśli pracujemy w korporacji, otacza nas tłum ludzi, mamy swoje codzienne obowiązki, a wokół życie toczy się własnym torem. Okres przeżywania żalu i intensywność emocji po stracie, zależy od wielu czynników, m. in. od bliskości relacji, jaka nas z łączyła. Jeżeli strata była wielka, może zakłócić nasze codzienne funkcjonowanie i zmienić się w psychologiczny kryzys.

Jak możemy pomóc osobie przeżywającej stratę?

Jednym z najistotniejszych zadań rodziny, jak i współpracowników oraz przełożonych – jest zaakceptowanie uczuć osoby, która przeżywa żal po stracie, oraz okazywanie jej empatii i troski. Warto też ją zapewnić, że to, co przeżywa jest naturalne i właściwe.

Jak poradzić sobie po stracie, jednocześnie wykonując dawne obowiązki w pracy?
Przede wszystkim dać sobie czas i przyzwolenie na przeżywanie oraz wyrażanie trudnych emocji.
Ciekawym przykładem może być Sheryl Sandberg, jedna z najbardziej wpływowych i najlepiej opłacanych kobiet w amerykańskim biznesie, od 2008 szef operacyjny Facebooka, należąca do grona najważniejszych osób zarządzających tą firmą.
Gdy kilka lat temu nagle straciła męża, co było dla niej było bolesnym ciosem, specjaliści zasugerowali  aby powróciła do pracy już po 10 dniach. Jak twierdzili terapeuci, zaangażowanie w pracę  powinno pomóc w oderwaniu się od myśli o śmierci męża.
I tak się dzieje w wielu przypadkach, dlatego i Sheryl  zrobiła tak, jak je radzono – szybko wróciła do pracy i do obowiązków przy dzieciach. Jednak była w stanie wytrzymać w niej jedynie cztery godziny..

Dla niej była to całkowita porażka, gdyż jak pamięta, w czasie tych kilku godzin była roztrzęsiona i nie mogła się na niczym skupić, a jej organizm dosłownie odmówił posłuszeństwa, kiedy zasnęła na ważnym spotkaniu kierowników.

I wtedy pomyślała, że to być może zbyt wcześnie na powrót do “normalnego życia” i pracy na pełnych obrotach. Od swojego wyrozumiałego szefa – Marka Zukenberga usłyszała, może wrócić do swoich obowiązków, kiedy zechce, kiedy będzie gotowa. Już sam ten gest i świadomość tego, że ma czas na posklejanie złamanego serca i oswojenie się z nową sytuacją, przyniosły jej ulgę.

Zrozumiała też, nie tylko jako wdowa ale również jako liderka pracująca w ogólnoświatowej korporacji  – jak ważny jest okres wyciszenia, bez pracy, przysługujący pracownikom z powodu żałoby i postanowiła go podwoić. Od tamtej pory, gdy ktoś jej podwładnych przechodzi trudny czas w życiu prywatnym, Sheryl pozwala im wrócić do biura, wtedy gdy są na to gotowi.

Jednak  podkreśla również, że wciąż uważa ich za najlepsze osoby na to stanowisko i pamięta aby im mówić, że są potrzebni i wykonują dobrą robotę.

Zrozumiała jak ważne jest zapewnienie pracownika przez pracodawcę, żeby nie poczuł się napiętnowany czy wyobcowany przez tragedię.

Nie każdy ma tak wyrozumiałego szefa i może sobie pozwolić na dojście do siebie w odpowiednim czasie. Ale wszystko trzeba zrozumieć i przeżyć, żeby uczucia te nie wróciły do nas ze zdwojoną siłą, podczas innych kryzysów.

Fot. pixabay


Zapiszesz się w mniej niż:

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

6 sposobów jak być szczęśliwym w pracy

Miejsce, w którym pracujemy i osoby, z którymi mamy codzienny kontakt, mają duży wpływ na nasze życie i jego jakość. Więc czemu pozwalamy na to, aby czuć się źle w pracy, zamiast pracować z entuzjazmem i czerpać z niej satysfakcję?

Jakie są sposoby na odnalezienie szczęścia w pracy, by poniedziałek nie był jedynie utrapieniem, a piątek wybawieniem?

1. Równowaga to podstawa
Równowaga między pracą, a życiem prywatnym jest kluczowa. Zdecyduj o tym, czego chcesz od życia i rozmawiaj o tym otwarcie ze swoim partnerem, rodziną i pracodawcą. Asertywnie komunikuj swoje plany i potrzeby, a poza pracą, znajdź czas dla najbliższych i dla swoich pasji.

2. Opracuj plan kariery zawodowej
Taki plan kariery posłuży Ci jako mapa w trakcie podejmowania ważnych decyzji w pracy oraz życiu. Postaraj się określić cel oraz sposoby, dzięki którym będziesz mógł zrealizować swoje marzenia. Napisz przybliżone terminy ich realizacji, po to, żeby plan działania był mierzalny i realny.

3. Zadbaj o kondycję i hormony szczęścia
Dzięki ćwiczeniom fizycznym czujemy się lepiej i rzadziej miewamy obniżony nastrój. Wystarczy kilkanaście minut ruchu dziennie, zwłaszcza w przypadku siedzącego trybu życia, żeby czerpać z życia więcej przyjemności i mieć wymierne korzyści zdrowotne. Dodatkowo podczas ćwiczeń wytwarzane są endorfiny (potocznie zwane hormonem szczęścia), które pozytywnie wpływają na Twój mózg i samopoczucie – również w pracy.

4. Stres pod kontrolą
Środowisko, w którym pracujemy zawsze będzie zawierało jakiś procent czynników stresujących. Więc do spraw trudnych najlepiej starać się podchodzić bez zbędnych emocji. Jeśli miewasz problemy z zachowaniem “zimnej  krwi”– naucz się myśleć pozytywnie, nie myśl o tym, czego nie masz, ale skup się na tym, co już masz i na tym, co jesteś w stanie zrobić.

5. Rozwijaj się – czytaj, odkrywaj, myśl kreatywnie
Nie musisz być niewolnikiem biznesowych stereotypów – zainspiruj się ciekawymi książkami, dostępne powszechnie w formie, jaka Ci odpowiada. Chodź na konferencje, meetupy, poznawaj ciekawych ludzi.

6. Pokochaj to, co robisz
Postaraj się pokochać to, co masz, to co robisz. Bądź otwarty na nowe wyzwania ale zaakceptuj i polub miejsce, które wybrałeś i w którym obecnie jesteś. Spróbuj z tej sytuacji “wyciągnąć” jak najwięcej dobrego dla siebie.

fot. pixabay


Zapiszesz się w mniej niż:

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Profesjonalisto pamiętaj o swoich pasjach!


Pracuję w branży rozwoju profesjonalnego od blisko 10 lat i mam okazję zaobserwować z czym zmagają się pracownicy w dużych firmach.

Pracują w korporacjach i często zapracowują się dla nich. Poświęcają dużą część życia, czasami czas przeznaczony dla rodziny i czasami zdrowie. Bez swojej pracy zawodowej nie wyobrażają sobie życia, bo często to ona spłaca kredyt.

Sposobem na ucieczkę od pracy bywają wakacje – są jednak tylko dwa razy w roku, po tym jak szef się zgodzi i gdy targety są zrobione…Niektórzy nie byli na urlopie od kilku lat.

Widzę, że coraz więcej osób (zwanych niesprawiedliwie „korpoludkami”) rozwija swoje pasje, ma dodatkowe zajęcia, które pozwalają na relaks, samorealizację i działają terapeutycznie. Część tych pasji czasem przekształca się w dodatkowy biznes.


Przykład 1. Karolina, Absolwentka szkolenia PRINCE2® Foundation&Practitioner.

Gdy spotkaliśmy się na szkoleniu, pracowała jako Sales Project Coordinator w dużej firmie samochodów ciężarowych. Na co dzień miała dużo obowiązków, okoliczności raczej ciężkiego kalibru, trochę męski świat.
Od wielu lat jednak jej pasją jest rysowanie, do czego ma niewątpliwy talent. Jej oryginalne, pełne humoru projekty można oglądać na naszej stronie internetowej, wykonuje też czasem „projekty specjalne” na indywidualne zamówienie. Po pracy realizuje się i relaksuje w twórczy sposób, komentując otaczającą rzeczywistość.



Przykład 2. Katarzyna – Absolwentka szkolenia AgilePM® Foundation&Practitioner.

Na co dzień Project Manager w polskiej firmie z branży energetycznej, odpowiedzialna za prowadzenie projektów, wdrożenie spójnych zasad zarządzania projektami i koordynację prac.
W życiu „pozaetatowym” jest aktywną trenerką biznesu, pomagająca kreatywnym kobietom realizować marzenia o ich własnych biznesach on-line. Prowadzi grupę na portalu społecznościowym, autorskie warsztaty, jest autorką książek, blogerką, jak sama mówi „projektantką przyszłości”. To ją uskrzydla i daje satysfakcję.

 


Przykład 3. Jacek, Absolwent szkolenia PRINCE2® Foundation&Practitioner.

Zaczynał jako Manager, organizował i zarządzał PMO, obecnie to Dyrektor IT u wiodącego producenta podłóg drewnianych.
W wolnym czasie oddaje się swojej fotograficznej pasji. Robi naprawdę kosmiczne zdjęcia. Dosłownie. Na jego stronie znajdziemy zapierające dech w piersiach zdjęcia, jak zbliżenie mgławicy w Łabędziu; obraz gromad kulistych, znajdujących się w odległości ok 60 tys. lat świetlnych od Układu Słonecznego. Spojrzenie na bieżące problemy z perspektywy kosmosu, niewątpliwie pozwala osiągnąć właściwy dystans..

To czego nauczyłam się od naszych Absolwentów, jakich miałam okazję poznać na przestrzeni lat, to determinacja i chęć do profesjonalnego rozwoju (przecież dlatego się spotkaliśmy u nas na szkoleniu).

Ale również to, że hobby, jakaś pasja są także ważne w życiu, bo równoważą codzienny wysiłek w pracy.
Czego i czytelnikom tego artykułu życzę.

Fot. https://www.instagram.com/karo_linia_at_work/
https://www.facebook.com/DigitalGirlsAcademy/
https://www.astrofotki.pl/


Zapiszesz się w mniej niż:

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Jak być dobrym rodzicem i pracownikiem korporacji?

Dyskusje na temat łączenia roli rodzica z rolą pracownika pełne są skrajnych opinii. Stawianie sprawy na ostrzu noża i tworzenie sztucznego wyboru pomiędzy „rzuć pracę” a „zatrudnij nianię” nie pomaga w rozwiązaniu dylematu, a tworzy jeszcze większy mętlik w głowach zagubionych rodziców. Dlatego tu nie znajdziesz radykalnych rozwiązań.

Zamiast tego mamy dla Ciebie kilka rad, jak pogodzić karierę i spędzanie czasu z pociechą.

Zaplanuj to, czego nie da się zaplanować

Nie ma ludzi perfekcyjnych. Nawet bezdzietny pracownik nie da rady każdego dnia być w 100% wydajny, tak jak
bezrobotny rodzic nie może być gotów zajmować się swoim dzieckiem 24/7. Dlatego zaakceptuj fakt, że czasami na coś się spóźnisz, czasami z czymś nie zdążysz. Przygotowując plan na następny tydzień, zawsze bierz poprawkę na to, że może wydarzyć się coś niespodziewanego, i zostaw sobie trochę czasu „na zapas”.

Dzielenie obowiązków
Zazwyczaj dziecko wychowuje dwoje rodziców (choć, niestety, nie jest to bezwzględna reguła). Oznacza to, że wszystkie obowiązki rozkładają się na dwie osoby, a nie na jedną. Dlatego możecie na zmianę odbierać pociechę z przedszkola czy szkoły, na zmianę odrabiać z nią lekcje czy gotować jej obiad. Jeśli w pracy wypada Ci coś, czym musisz się zająć, to zamiast próbować się rozdwoić, najpierw zadzwoń do swojej drugiej połówki. Pamiętaj też: Twój tata czy teściowa pewnie bardzo chętnie zajmą się wnukiem, więc w razie czego możesz zaaranżować także ich!

Przemyśl swoje priorytety

Rodzice z każdej strony są pouczani – przez kolegów i koleżanki z pracy, własnych rodziców czy przyjaciół. Pamiętaj: nie musisz zgadzać się z priorytetami Twojej mamy, teścia czy kuzynki. Przemyśl, co jest dla Ciebie ważne. Zaakceptuj, że z niektórych rzeczy będzie trzeba zrezygnować, ale decyzję o tym, co jest mniej istotne, podejmij samodzielnie, bez wpływu osób z zewnątrz. Porady lepiej poszukać u osoby, z którą wychowujesz dziecko, niż u „wiedzących lepiej” przyjaciół – oni z Wami nie mieszkają.

Zamiast podsumowania
Czy wiesz, że pracujący rodzice są mistrzami zarządzania czasem? Łączenie rodzicielstwa z karierą uczy
systematyczności, organizacji, a także pozwala docenić wartość jednej i drugiej strefy swojego życia. Odpowiadając więc na pytanie z tematu – tak, to jest możliwe!

Zapiszesz się w mniej niż:

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl
 

Doceń siebie!

Doceń siebie!

Wielu z nas nie docenia swoich osiągnięć i nie potrafi się nimi dzielić ze światem.
Nie chodzi tu o przechwalanie się czy samozachwyt, ale o to, żeby umieć pogratulować samemu sobie i cieszyć tym, co już osiągnęliśmy.

Ludzie łatwo zapominają o docenieniu samych siebie, szczególnie gdy są zapracowani i czują, że wciąż mają nowe rzeczy do zrobienia. Ale warto zauważyć, że to, co zrobili ma znaczenie i dobrze jest się tym dzielić ze światem.

Pomyślmy o rzeczach, które stały się możliwe, bo poświęciliśmy na nie swój cenny czas, wielokrotnie wychodząc ze strefy komfortu, wkładając w to energię i serce:

Brałeś nadgodziny aby pozyskać nowego klienta?
Wstawałeś  o świcie, żeby przed pracą zdążyć na lekcje języka obcego?
Zacząłeś regularnie chodzić na siłownię czy fitness, przezwyciężając zmęczenie?
Poświęciłeś czas na dodatkowe szkolenie, żeby zdobyć wiedzę i certyfikat?
Zapisałeś się na studia podyplomowe?
Zacząłeś oszczędzać?
Regularnie znajdujesz czas dla rodziny ale pamiętasz też o swoich pasjach?

Pochwal siebie samego. Poklep się po ramieniu. Im więcej komplementów dasz sobie – tym lepiej dla Ciebie.. i dla innych.

Nie musisz robić rzeczy “wyjątkowych”, ale możesz je zdefiniować: nawet bardzo “zwykłe” sprawy, które zrobiłeś, mogą być inspirujące, jeśli spojrzysz na nie z właściwej perspektywy. Aby doceniać siebie, trzeba najpierw wyeliminować perfekcjonizm i zaakceptować swoje słabsze strony, polubić siebie, to kim się jest.

Osiągasz coraz więcej, realizujesz wyznaczone cele. Ale od czasu do czasu zatrzymaj się na chwilę, aby  przypomnieć sobie wspaniałe rzeczy, które dotychczas osiągnąłeś.

 

Foto: pixabay

Zapiszesz się w mniej niż:

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Profesjonaliści dbajcie o swoje mózgi!

Kiedy nadchodzą afrykańskie upały powyżej 30 stopni lub są znaczne wahania temperatury – zadbajcie o swój najważniejszy organ!

Każdy profesjonalista pracujący swoim mózgiem powinien zadbać o swoje podstawowe narzędzie pracy. Do tego potrzebne są jednak profesjonalne pomoce.

Dzisiaj polecamy wykorzystanie kubków termicznych z następującymi sugestiami:

  • w upały pamiętajcie o częstym nawadnianiu się, a w chłodniejsze dni dogrzewajcie się,
  • zapomnijcie o wodzie w plastikowej, jednorazowej butelce czy kawie w papierowym kubku, tylko zabierzcie na miasto własny kubek i cieszcie się podwójnie:
    1. z napoju,
    2. jesteście eko i nie zaśmiecacie środowiska!

  • w ramach akcji #zwłasnymkubkiem możecie zamówić w wybranych kawiarniach kawę albo herbatę na wynos, gdy poprosicie o wlanie napoju do własnego kubka.
  • Zmniejszycie tym samym ilość produkowanych odpadów, a Wasz napój przez dłuższy czas pozostanie smaczny.

 

Ekologicznie i ekonomicznie, w pracy oraz “na mieście” 🙂

Kliknij poniżej jeśli chcesz wiedzieć więcej

Fot. skills

Zapiszesz się w mniej niż:

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Rysuję od zawsze

RYSUJĘ OD ZAWSZE

Jakkolwiek banalnie to brzmi, takie są fakty. Ponoć już kiedy miałam dwa lata, narysowana przeze mnie postać ludzka wykazywała nietypowe jak dla dziecka w tym wieku postrzeganie anatomii człowieka – zachowanie proporcji czy dość dokładne przedstawienie postaci. To z takich rodzinnych mitów.

Innym, może bardziej prawdziwym, jest to, że nauczyłam się czytać na komiksach, które na początku czytał mi tata. Później już sama kupowałam mnóstwo komiksów, miałam ulubionych rysowników, których ilustracje komiksowe kopiowałam, rysując własne komiksy. Do tej pory mam je wszystkie.

Na studiach ilustrowałam szkolne pisemko, co było bardzo dobrym ćwiczeniem rysowania „na zamówienie” , a nie tylko tego, co akurat ma się ochotę narysować. Rysunek miał być połączony z tekstem, podkreślać jego przekaz, wydobywać może pewne niuanse. A że zawsze było w tym periodyku sporo humoru – moje rysunki zaczęły podążać w stronę komentowania z lekkim przymrużeniem oka otaczającej mnie rzeczywistości, w kierunku satyry.

Po okresie studiów miałam przerwę w rysowaniu – pierwsze kroki zawodowe odciągnęły moją uwagę od tej pasji. Koncentrowałam się na nowym etapie życia.

PRACTICE MAKES PERFECT

Od czasu do czasu jednak coś zdarzyło mi się narysować. Zawsze były to lekko ironiczne rysuneczki. Inspirację czerpałam z sytuacji, które przydarzały się mnie samej lub znajomym. Rysowałam bardziej do szuflady. Kiedy wyciągałam z niej rysunki i komuś pokazywałam – niezmiennie wzbudzały radość i śmiech. Wtedy sobie pomyślałam, czemu by nie wzbudzać tych emocji w szerszej grupie? Założyłam bloga, fanpage na Facebooku a ostatnio najbardziej aktywna jestem na Instagramie.

Zauważyłam, że w ciągu roku od założenia profilu na FB, moje rysunki się „polepszyły”. Wynikało to z prostego „obowiązku” każdego prowadzącego bloga czy profil publiczny, który polega na tym, żeby dostarczać odbiorcom REGULARNIE nowych publikacji. Aby profil w sieci żył. To mnie mobilizowało do rysowania. Rysowałam coraz więcej i więcej, styl rysowania ewoluował. Dopiero teraz mogę uczciwie powiedzieć, że moja „kreska” okrzepła, wypracowałam swój charakterystyczny styl. Jak patrzę na moje rysunki sprzed roku, to jestem zachwycona progresem, jaki zrobiłam.

HOBBY TO RELAKS

Rysowanie działa na mnie bardzo relaksująco. Sytuacje, które wywołują we mnie czy w znajomych emocje, przedstawiam z odpowiednią dawką humoru. W ten sposób coś, co obiektywnie może być przykre, zostaje przejaskrawione i przez to zbagatelizowane, dzięki czemu już nie jest takie niepojące.

Przyjemne jest też to, że mam realny wytwór moich rąk: lubimy przecież widzieć materialny efekt naszego działania. A ta pasja to też zapewnia.

I CO DALEJ?

Nie jestem rysownikiem z zawodu. Pracuję w korporacji, która – zapewne jak większość korporacji – zjada dużo mojej codziennej energii. Dlatego nie zawsze mam siłę rysować po pracy. Natomiast kontakt z ludźmi i życie korporacyjne na pewno są też źródłem licznych inspiracji, które notuję skrzętnie w telefonie, kiedy się pojawią. A działa to tak, że zawsze byłam wrażliwa na różne gry i zabawy słowne, niuanse i pomyłki słowne. Upajałam się słowami, dużo pisałam, w jakiejś szufladzie też leży mini książka z dawnych czasów. Do tego, postrzeganie obrazowe sprawia, że jak ktoś coś powie, coś usłyszę, przeczytam, co wyda mi się zabawne, smutne, UNIWERSALNE, od razu „widzę” to jako rysunek. Znajomi, którzy lepiej mnie znają, jak widzą specyficzny błysk w moim oku podczas rozmowy, sami już do mnie mówią „Oho, to jest materiał na rysunek!”.

Kiedy wypracowałam moją „kreskę”, zaczęłam realizować rysunkowe projekty komercyjne, ale zawsze to były niewielkie realizacje, z racji tego, że moja właściwa działalność zarobkowa była gdzie indziej. Ale te projekty otworzyły mi oczy na to, że na tej pasji można również zarabiać.

Nie podjęłam jeszcze tego wyzwania, ale często pewne projekty muszą w nas dojrzeć – tak jak dojrzewała moja „kreska”. Na wszystko w życiu przychodzi w końcu właściwy czas. Trzeba mu tylko trochę pomóc, „temu czasu”.

Fot. Karolina Pruchniewska

https://www.facebook.com/KAROliniapruchniewska,
https://www.instagram.com/karo_linia_at_work/

Zapiszesz się w mniej niż:

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga

Astrofotografia – moja pasja 

Zastanawiając się nad początkiem mojej przygody z astrofotografią doszedłem do wniosku, że jestem nosicielem tego wirusa od najmłodszych lat.

O ile pamiętam byłem zafascynowany filmami science-fiction, które zawierają ujęcia ogromnej przestrzeni i były to sceny, które przykuły moją uwagę w szczególny sposób.

Zacząłem odkrywać najdalsze zakątki wszechświata, a moja pasja stała się jeszcze bardziej intensywna, kiedy odkryłem, że rozwój technologii cyfrowej pozwala zachować akceptowalną jakość kolorowych zdjęć odległych obiektów kosmicznych.

Kupiłem mój pierwszy teleskop w wieku 40 lat, a potem moja przygoda wystartowała na dobre ..

Po pracy w korporacji, w wolnym czasie oddaję się fotograficznej pasji. Spojrzenie na bieżące problemy z perspektywy kosmosu, niewątpliwie pozwala osiągnąć właściwy dystans.

Fot. Jacek Bobowik
https://www.astrofotki.pl/https://www.facebook.com/astrofotki/

Zapiszesz się w mniej niż:

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

12
Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
Translate / Übersetze