Skills sp. z o.o.

Jak budować na, a nie w kontrze do… – Krzysztof Bobiński


Zbieranie doświadczeń jest jak spacer w mżawce. Nie czujesz, że pada, do czasu gdy nie dotrzesz na miejsce…

Prowadząc szkolenia spotykam się czasem z głosami, że korporacja jest zła. Można być zwolnionym z dnia na dzień, ale nie pozwala się rozwijać, przepuszcza przez tryby i wyciska soki. Ja jednak nie demonizuję tego miejsca pracy…

Znaczącą część swojego zawodowego życia spędziłem w „korporacjach” i nie uważałem, że by było to złe miejsce do pracy. Teraz prowadzę swoją działalność. To pozwala spojrzeć na ponad dwadzieścia lat pracy z innej perspektywy, z zewnątrz.

Korporacje dają duże poczucie bezpieczeństwa. Pensja na konto wpływa co miesiąc, niezależnie od tego, czy znajdziesz nowego klienta, czy nie. Niezależnie od tego czy jesteś zdrowy, czy chory. A jak mówimy o chorobie, to nie można zapomnieć, że większość firm oferuje opiekę medyczną – o to też nie trzeba się martwić. Daje też pewną przewidywalność. Wiadomo czego można się spodziewać. Prawdą jest że wymaga pracy 9-17, ale znam coraz więcej miejsc, gdzie godziny pracy są elastyczne, a nawet można pracować z domu.

Możesz zebrać doświadczenie… jeśli tylko chcesz! Dla wielu osób korporacja daje możliwość testowania różnych rzeczy. Sprawdzania się w nowych zadaniach, uczestniczenia w projektach. Z moich doświadczeń wynika jednak, że nie każdy tego chce. Spotykałem osoby, które chciały robić swoje, a potem wrócić do domu i zajmować się ciekawszymi dla siebie sprawami. I nie ma w tym nic złego. To ważne znać swoje miejsce. Osobiście uczestniczyłem w kilku bardzo ciekawych projektach, jak na przykład wdrożenie SAPa. Oprócz lepszego zrozumienia biznesu, procesów zachodzących w firmie i powiązań między różnymi obszarami działania firmy, to było świetne pole do przyjrzenia się w czym polska logistyka jest podobna do logistyki europejskiej, a w czym się różni. Była to też okazja do poznania ludzi z połowy Europy. Innym uczącym projektem, było stworzenie jednego oddziału w regionie CEE. Kiedy łączyliśmy polski odział z Czechami, Słowacją, Węgrami i Bałkanami, z bliska mogłem zobaczyć jak wpływa to na ludzi i finanse firmy. Jak ludzie reagują na zmiany. Co ważne, w tym wszystkim nie jesteś sam. Możesz uczyć się od innych i poznać swój zespół.  Niezły poligon do ćwiczeń.

Kultura. Praca w międzynarodowym środowisku pozwala też poznać różne kultury z bliska. Sprawdzić czy Niemcy faktycznie są tak uporządkowani, a Amerykanie otwarci. Brytyjczycy, Czesi, Japończycy, Ukraińcy, każdy czymś się różni. To pozwala lepiej wyodrębnić znaczenie kultury polskiej. Czasem wypadamy lepiej – inne nacje doceniają naszą pracowitość, czasem gorzej. Coś co my postrzegamy jako otwartość i bycie szczerym, inni odbierają jako obcesowość.

Doświadczenie zdobyte w korporacji, kojarzy mi się ze spacerem w mżawce. Jak spacerujesz w drobnym deszczu, to prawie nie czujesz, że pada. Dopiero gdy dochodzisz do celu, czujesz że cały jesteś mokry. Moje doświadczenie w dotychczasowej pracy, bardzo procentuje przy poznawaniu nowych osób.  Wystarczy parę zdań, by rozmówca wyczuł, że wiem, czym jest budżet, jak działają procedury, co oznacza audyt, by wiedział, że to wszystko znam, że jestem „swój”. Gdy relacja jest zbudowana, łatwiej o przekazanie, co można zrobić by podnieść swój komfort pracy.

Czy miałem trudne momenty? Oczywiście, że tak. W każdej takiej chwili, gdy było ciężko, miałem jednak świadomość, że może i mój szef się czepia, a kolega zagrał nie fair, ale ja też jestem współtwórcą tej sytuacji. Też nie jestem idealny i mam swoje przywary. A to oznacza, że ode mnie też zależy czy tę sytuację naprawię. I naprawiałem.

Zarówno wtedy, jak i teraz, jest mi bliskie myślenie, by korzystać z doświadczeń i wykorzystywać je do realizacji przyszłych planów. By „budować na” tym co przeżyłem, a nie „w kontrze”. Pod tym względem korporacja jest tak samo dobrym miejscem by się uczyć i rozwijać, jak każde inne.

Fot: Krzysztof Bobiński

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Jeśli to lubisz, to podziel się z innymi:

Jak przeżyć zwolnienie z pracy? – Marta Pogorzelska-Nędzi

Jak przeżyć zwolnienie z pracy?

Spodziewałeś się tego, czy wypowiedzenie spadło na Ciebie nagle i bez ostrzeżenia? Czujesz złość, rezygnację, a może sam fakt jeszcze do Ciebie nie dociera? To normalne – w końcu zwolnienie z pracy to jedna z najbardziej stresujących sytuacji w życiu.

By pomóc Ci przetrwać, przygotowaliśmy kilka rad, dzięki którym opanujesz emocje, spojrzysz trzeźwo na sytuację i przekujesz ją na szansę.

Po pierwsze – głęboki wdech i plan
Kryzys ma swoje etapy – złość i smutek są naturalne, nie trzeba z nimi walczyć. Kiedy jednak minie pierwszy szok, weź kilka głębokich, długich wdechów. Sztuczka ta daje mózgowi sygnał, że zagrożenie minęło i pozwala mu się uspokoić. Kiedy poczujesz się stabilniej, zrób plan. To kolejna sztuczka – pokazuje Twojej głowie, że wszystko jest pod kontrolą.

Co ma być w planie?
Zadania, które chcesz wykonać w ciągu najbliższych trzech, czterech dni. Spacer, gorąca i przyjemna kąpiel, kino, na które nie miałeś czasu od dawna. Nie rzucaj się jeszcze do szukania nowej pracy, wykorzystaj okazję, by dojść do ładu z emocjami i wreszcie zrobić to, co lubisz.

Po drugie – moment na przemyślenia
Zastanów się nad swoją byłą pracą. Czego się nauczyłeś? Jakie obszary umiejętności chciałeś rozwijać? Co nowego
możesz wpisać w CV?
Przypomnij sobie stres, z jakim odbywałeś poprzednią rozmowę o pracę – czy wtedy nie oddałbyś wiele, by móc pochwalić się umiejętnościami i szkoleniami, które masz teraz?

Choć świadomość, że czeka Cię poszukiwanie nowego miejsca zatrudnienia może nie być przyjemna, pamiętaj: na rynek wkraczasz jako osoba z doświadczeniem. Masz w ręce świetne karty, więc nie bój się grać!

Po trzecie – narzuć sobie dyscyplinę
Nie wpadaj w pułapkę wiecznego rozpaczania. Nie pozwól sobie przez tygodnie karmić się złością na byłego szefa. Parę dni odpoczynku wystarczy – po nich czas wrócić do rutyny. Wstawaj rano tak, jak wcześniej, i o ósmej usiądź do przeglądania ofert.
Przygotuj nowe CV, odśwież profile na profesjonalnych portalach. Pytaj znajomych, kontaktuj się z firmami nawet, jeśli aktualnie rekrutacja nie jest prowadzona. Działaj!

Najważniejsze to nie poddać się negatywnemu myśleniu.
Dla kolejnego pracodawcy ze swoimi umiejętnościami jesteś jak wygrana na loterii – pamiętaj o tym i zadbaj, by przyszły szef też się o tym dowiedział!

Fot. Pixabay

Jeśli to lubisz, to podziel się z innymi:

Jakie są współczesne wyzwania HR? – Marta Pogorzelska-Nędzi

Podczas rozmów z klientami, a konkretnie ze specjalistami i managerami z działów HR, obserwuję, że w ostatnich latach mają do czynienia z nowymi wyzwaniami.

Często mówią o “erze pracownika”, dużej rotacji – problemach w pozyskaniu wartościowych ludzi i utrzymaniu ich w firmie. O nowych formach pracy, innym podejściu do młodych pracowników, wyrównywaniu szans między kobietami, a mężczyznami.

Chcąc iść z duchem czasu, będą musieli przyzwyczajać do zmian i zaakceptować nowe wyzwania, jakie przed nimi stoją:

Elastyczność w cenie

Pracownicy cenią sobie możliwość elastycznych godzin pracy lub zdalną pracę, ze względu na wygodę oraz dlatego, iż pomaga im to w zachowaniu równowagi między życiem zawodowym, a prywatnym. W ten sposób pracownik jest też mniej przemęczony, daje więc z siebie więcej niż na klasycznym etacie. A do tego czuje, że pracodawca mu ufa i go rozumie, a to procentuje większym zaangażowaniem (również emocjonalnym) w działalność firmy.

Coś więcej niż godne zarobki 

Oczywiście atrakcyjne wynagrodzenie jest kluczowe i nadal przyciąga. Minęły już jednak czasy, kiedy był to najważniejszy czynnik wyboru. Nowi pracownicy pragną przyjaznego miejsca pracy, w którym będą chcieli przebywać pomimo tego, że są zmęczeni i wykonują tam swoje obowiązki.  Dla nich lokalizacja i wyposażenie miejsca pracy ma znaczenie: strefa chill out z miękkimi pufami, bieżnią, kącikiem do gier, taras z widokiem – jest tym, co wpływa na lepsze samopoczucie i relacje w zespole.

Dialog z młodymi

Dla młodych pracowników, którzy dopiero wkraczają na rynek pracy, powinna być ona przede wszystkim pasją. W przypadku Millenialsów trzeba im zapewnić samorozwój, określone cele i.. szczęście. Często słyszy się, że są oni niecierpliwi i nastawieni na otrzymanie szybciej informacji zwrotnej, ale z drugiej strony po prostu chcą być docenieni i właściwie motywowani przez przełożonych.

Kobiecy punkt widzenia

Kobiety i mężczyźni mimo, iż z zasady równi sobie, często mają nieco inną drogę kariery. Nowoczesna, atrakcyjna firma chcąca wspierać młodych i pracujących rodziców, powinna pozwolić im czuć się bezpiecznie i komfortowo w miejscu pracy. Sporym ułatwieniem mogą być np. mini-przedszkola czy opiekunki na terenie firmy czy  wydzielone pokoje dla matek karmiących. Organizacja powinna to zrozumieć i być gotowa, aby po przerwie przyjąć i zapewnić kobiecie dalszy rozwój.

Lista współczesnych wyzwań HR jest zapewne dłuższa i ulega ciągłym  zmianom, którym trzeba sprostać.

fot. pixabay

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Jeśli to lubisz, to podziel się z innymi:

Jak wybrać kolejne miejsce pracy? – Danuta Barańska

Wygląd powierzchni biurowej odgrywa dziś kluczową rolę dla rozwoju biznesu i wizerunku firmy. Często jest też jednym z kryteriów wyboru danej korporacji przez nowych pracowników.

Projektanci prześcigają się w pomysłach proponując rozmaite rozwiązania zwiększające atrakcyjność przestrzeni pracy zarówno pod względem wizualnym jak użytkowym. Wiele tych nowych rozwiązań opiera się na nowoczesnych technologiach, które coraz chętniej pojawiają się w różnych obszarach wnętrz nie tylko użytkowych. Rozwiązania SMART stają się powoli codziennością w przestrzeniach biurowych.

Rozwiązania z obszaru technologii są oczywiście obecne na rynku wnętrz komercyjnych od dłuższego czasu, więc zastosowanie rozwiązań np. multimedialnych w pomieszczeniach spotkań, czy nawet w obszarach stref „team work” nikogo nie dziwi i nie jest już niczym nowym, jednak trochę inaczej podejdziemy do podłączenia naszego komputera do dużego ekranu w formie bezprzewodowej, kiedy nie będzie nastręczał nam trudności schowany kabel HDMI, po który trzeba wejść pod stół konferencyjny.

Takie rozwiązania proponuje większość firm z branży AV, jako rozwiązanie przyszłości – również pod katem elastyczności wykorzystania powierzchni biurowej i jej łatwej rearanżacji bez konieczności uciążliwego przenoszenia dużej ilości różnych – często bardzo wrażliwych na takie zabiegi instalacji okablowania.

Pozostając w tematyce sal spotkań nasuwają się dwa rozwiązania technologiczne, które bardzo ułatwiają korzystanie z tych pomieszczeń. Pierwszy to system rezerwacji są wyposażony w wyświetlacze wielkości tabletu zamontowane przy wejściu do tego pomieszczenia, na których wyświetlany jest grafik zajętości sali w danym dniu. Za pomocą tego urządzenia możemy taką sale również zarezerwować na swoje spotkanie.

Dodatkowym ułatwieniem jest wpięcie bazy danych z tych urządzeń do outlooka lub innego systemu, który na urządzeniu mobilnym wyświetli nam czy możemy w danej sali odbyć spotkanie i w jakim czasie, oczywiście również z opcją jej rezerwacji za pomocą aplikacji. Nowym dodatkiem do tych systemów stało się instalowanie czujnika zajętości sali – jeśli nikt w przeciągu 15 min od momentu rozpoczęcia zaprogramowanego spotkania w sali się nie pojawi taka rezerwacja jest automatycznie kasowana i sala ponownie pojawia się w systemie jako dostępna.

Inną innowacją w zakresie aranżacji pomieszczeń sal konferencyjnych, jak również pomieszczeń biurowych jest możliwość wykorzystania rozwiązania zwanego „smart glass”. Jest to rodzaj specjalnej folii, którą nakleja się na przeszklenie i za pomocą albo ręcznie sterowanego przełącznika, albo automatycznie np. po zamknięciu drzwi lub po zintegrowaniu z systemem rezerwacji sal zmienia się jej przezierność z transparentnej na matową. Jest to rozwiązanie bardzo praktyczne przy okazji przeprowadzania spotkań z koniecznością wyświetlania na dużym ekranie informacji o dużej wrażliwości/poufności, lub w momencie, kiedy nasze spotkanie wymaga nieco większej prywatności.

Ta innowacja jest również bardzo mile widziana w przestrzeniach, które ze względu na układ – np. gabinetowy, wymagają większego doświetlenia przestrzeni wewnętrznych – stosowanie szkła zapewni światło pośrednie, a w momencie konieczności szyba zostanie wysłonięta szronieniem, również nie ograniczając dostępu światła w takim stopniu jak pełna ściana.

Kolejnym krokiem z technologii Smart Glass są „Smart Mirrors”. Mogą wyglądać jak normalne lustro, obraz, zdjęcie lub po prostu czarny ekran; ale po aktywacji działają w zasadzie jak ogromny tablet wielkości telewizora zawieszony na ścianie. Może on wyświetlać najnowsze wiadomości, harmonogram dnia, prognozę pogody, powiadomienia w mediach społecznościowych lub inne wybrane przez nas informacje. Inteligentne lustro to nowoczesne centrum rozrywki i komunikacji oraz źródło informacji.

Dzięki dostępowi do Internetu lustro umożliwia korzystanie z najpopularniejszych aplikacji, takich jak Facebook, Skype, YouTube, Twitter, Instagram, Snapchat lub Spotify. Może być również używany, jako Smart TV, wyświetlający obrazy HD. Inteligentne lustra mogą być używane nie tylko w domach, ale także w przestrzeniach komercyjnych, gdzie mogą służyć, jako panele informacyjne i budować wizerunek nowoczesnej firmy, np. być używane, jako ekrany projekcyjne.

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Fot. Pixabay, Sonte, Danuta Barańska

Jeśli to lubisz, to podziel się z innymi:

Ferie/wakacje – czy to stracony czas? – Tomasz Nędzi

 Czy ferie/wakacje to czas nieodwracalnie stracony dla naszych zawodowych ambicji? Czy w ciągłym czekaniu na nieobecnych można odnaleźć jakiś sens?

Nadeszły ferie/wakacje. Większość kolegów i koleżanek z biura gdzieś wyjechała. Za to jesteśmy my – dzielni strażnicy biurowej przestrzeni. Powiedziano nam, że mamy czekać na ważne telefony od ważnych klientów. Jednak ci ważni klienci wyjechali na równie ważne dla nich wakacje. Za to na ich miejscu znajdują się podobni do nas strażnicy biurowej przestrzeni.

Jak się odnaleźć w tej trudnej od wyczekiwania sytuacji? Zadbać o siebie! A konkretnie zadbać o swoje kwalifikacje, które przydadzą nam się po powrocie życia biurowego w pełnych obroty.

To świetny moment na to by przejrzeć swoje cv i spojrzeć krytycznie na potrzeby rynku:

  • Czy nadal mamy to “coś” czego potrzebują pracodawcy?
  • Czy jesteśmy w czołówce ich krótkich list?
  • Czy też trochę nam się “skills’y” zakurzyły?

Wakacje to dobry moment by przemyśleć swoją dotychczasową karierę i wybrać dalsze kierunki rozwoju, a potem przystąpić do działania:

  1. Poszukać nowych portali internetowych z wiedzą specjalistyczną
  2. Przeczytać książkę fachową na, którą dotychczas nie było czasu
  3. Zapisać się na szkolenie, którego nie mieliśmy dotychczas czasu wyszukać

Może się nawet okazać, że zapisując się na szkolenie książkę dostaniemy jako obowiązkową lekturę.

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Jeśli to lubisz, to podziel się z innymi:

Jaki jest szef idealny? Lista życzeń według pracowników -Marta Pogorzelska-Nędzi

Jeśli zechcesz cynicznie stwierdzić, że „ideałów nie ma”, popełnisz spory błąd. Dlaczego? Ponieważ lista oczekiwań pracowników to nie koncert życzeń, a dobrze umotywowany i uzasadniony spis cech, które każdy szef powinien mieć.

Wciąż nieprzekonany? W takim razie proponujemy test: sprawdź poniższą listę 6 atrybutów i stwierdź sam, którego z nich nie wymagasz od swojego przełożonego.

Wypłacalny
Niezależnie od tego, o jakiej pracy rozmawiamy, nie jest możliwe zignorowanie kwestii finansowej. Jeśli szef zalega z pensją, to wprowadza ogromny stres w życie pracownika i utrudnia mu funkcjonowanie: nie tylko w miejscu pracy, ale przede wszystkim poza nią. Cierpliwość do nawet najmilszego przełożonego w końcu się wyczerpie, jeśli wciąż  będziemy przez niego zmagać się z brakiem płynności finansowej.

Zna branżę
Dobrze pracuje się wtedy, gdy ktoś, kto nami zarządza, rozumie nasze zadania i stawia jasne cele. Możliwe jest to wtedy, gdy przełożony zna się na swojej branży. Nie musi być ekspertem i nie chodzi o to, by wiedział wszystko. Ale wiedza podstawowa to na stanowisku kierowniczym trochę za mało. Dobrze, jeśli lider dba o to, by „być na bieżąco” z nowinkami w danej dziedzinie.

Konsekwentny
Ważną cechą jest konsekwencja. Nie ma wielu tak demotywujących rzeczy, jak przełożony wciąż zmieniający zdanie i z dnia na dzień odwołujący projekty, które szlifowaliśmy od miesięcy. Trudno jest także pracować w zespole, w którym wciąż zmieniają się reguły, a zachowanie akceptowane u jednego pracownika w innym przypadku spotyka się z krytyką.

Odporny na stres
Wyobraź sobie taką sytuację: deadline, dodatkowe zadanie od zespołu, który sobie nie poradził, ważny partner firmy
nagle się wycofuje… a Twój szef wyłącza telefon i znika na kilka godzin. Od przełożonego wymagamy, by był kapitanem całego okrętu, a to znaczy, by w sytuacji kryzysowej stanął na wysokości zadania. Nie ma mowy o panice!

Inteligentny emocjonalnie
Dobry szef to taki, który chce lepiej poznać swoich podwładnych, zarówno ich potrzeby, jak i problemy. Umie spojrzeć ich oczami na firmę, obowiązki i ich zrozumieć. Taki szef okazuje swoim pracownikom zainteresowanie, buduje z nimi więź porozumienia i integruje zespół.

Dostrzega i dba o talenty
Dba o rozwój i edukację pracowników, stara się wzmocnić ich silne strony oraz udoskonalić te słabe. Dostrzega trud pracowników i nagradza go. Sam także daje przykład i pozwala uczyć się od siebie.

Podsumowanie
Spójrz jeszcze raz na powyższe cechy: wypłacalność, orientację w branży, konsekwencję, odporność na stres, inteligencję emocjonalną, zauważanie talentów i mocnych stron u swoich podwładnych.
Czy z którejkolwiek z nich można zrezygnować? Wydaje się, że nie.
Dlatego, jeśli przypadkiem sam jesteś szefem – już wiesz, do jakiego ideału dążyć!

Jeśli to lubisz, to podziel się z innymi:

Jakie są biura najbardziej pożądane przez pracowników ? – Danuta Barańska

Dotychczas na rynku pracy firmy były nastawione na szukanie nowych oraz utrzymywanie zatrudnionych już pracowników, ale właściciele zaczęli uświadamiać sobie, że przestrzenie do pracy są nie tylko wizytówką firmy, ale również kluczowym elementem i narzędziem rekrutacyjnym.

Mijający, 2018 rok upłynął pod znakiem wdrażania w przestrzeń biurową na naszym rynku nowych, pod względem terminologii systemów pracy, które jednoznacznie przekładają się na kształt projektowanej powierzchni, ale również biorących pod uwagę orientację na pracownika.

Zaprojektowane przestrzenie biurowe, swoim wyglądem i funkcjonalnością miały przede wszystkim przyciągać młode talenty i pomóc w ich zatrzymaniu. Budżet przeznaczony na aranżacje przestrzeni dla pracowników nierzadko przekraczał ten inwestowany w pomieszczenia reprezentacyjne.

Nowy trend, który prawdopodobnie pojawi się na szerszą skalę w nadchodzącym roku pokaże, że obok atrakcyjności powierzchni równie ważna jest możliwość znalezienia miejsc na pracę w skupieniu, uważność czy „wellbeing”, – czyli zadbanie o szeroko pojęte zdrowie i dobre samopoczucie pracowników.

Niesłabnące trendy
Zadowolenie klientów i pracowników nadal będzie głównym celem stawianym przed architektami. Nowoczesny design w głównej mierze skupi się na wspomaganiu pracownika i poprawie jego odporności na stres, większego skupienia, efektywności oraz na obniżeniu współczynnika zachorowań.

Trend well-being zostanie, zatem połączony z zielenią oraz naturalnymi akcentami. Mobilne zielone ściany, lekkie meble czy siedzenia w postaci worków, szybkie umożliwią wydzielenie wymaganych stref przy okazji inspirując do większej efektywności pracowników.

Popularnym kierunkiem może się również okazać próba pozwalania pracownikom na zdobywanie nowych doświadczeń poprzez zastosowanie nieoczywistych rozwiązań, takich jak ściany do wspinaczki, zjeżdżalnie czy pokoje do medytacji, do masażu, sale do gier wideo, symulatory golfa czy sale bilardowe. Tego typu pomieszczenia, jeszcze kilka lat temu były rzadkością, obecnie stają się standardem.

Projektując biura dla naszych klientów jednym z wyznaczników i założeń nowej przestrzeni było stworzenie ciekawych i zróżnicowanych przestrzeni pobudzających do kreatywnego myślenia lub pozwalających na skupienie w kontraście do przestrzeni open space, które zostały zaprojektowane w minimalistycznej formie.

Niesłabnącym zainteresowaniem wydaje cieszyć się również biophilic design polegający na wykorzystaniu zieleni i łączenie go z elementami industrialnymi. Coraz częściej spotyka się również ściany pokryte naturalnym mchem i elementy w wykończone prawdziwym drewnem.

Postawić na produktywność

Inwestorzy wymagają coraz więcej od projektantów, ponieważ od wielofunkcyjności powierzchni uzależniają przyszłość swoich firm. Projekt musi odzwierciedlać wizerunek i ideały przedsiębiorstwa oraz pozytywnie stymulować pracownika, wpływać na jego komfort i efektywność.

Pogodzenie tak wielu, często sprzecznych ze sobą aspektów może wydawać się niemożliwe, a jednak projektanci odnoszą na tym polu ogromne sukcesy.

Coraz popularniejsze stają się również pomieszczenia typu biblioteka, które opierają się na pracy w ciszy. Mają jednak zastosowanie tylko przy zachowaniu odpowiednich zasad – powinny być miejscem, w którym praca będzie wykonywana w skupieniu, bez prowadzenia rozmów.

Jednocześnie są to przestrzenie na tyle oderwane od regularnego trybu pracy biura, że często możemy tu trochę poszaleć z designem, tworząc np. pokoje tematyczne, nawiązujące do charakteru czy obszaru, którym zajmuje się firma, ale również do historii czy dziedzictwa miast, w którym znajduje się jej lokalizacja.

Coraz bardziej popularne staje się dedykowanie sal spotkań dla konkretnych zespołów.
Ułatwia to na pracę zwłaszcza przy długoterminowych projektach.

Również wygląd biura ma znaczenie. Monotonia podobnych biurek może być przełamana małym, ale kolorowym hushroomem czy tematyczną salą konferencyjną. Do młodego pokolenia na pewno trafią elementy graficzne motywujące do pracy oraz tworzenie poczucia wspólnoty poprzez przedstawienie roli marki, dla której pracują.

Światło w pracy
Niezwykle ważnymi parametrami wpływającymi, na jakość pracy są światło i akustyka. Producenci mebli, wykładziny, podłóg i sufitów prześcigają się w możliwościach, oferując rozmaite wykończenia pochłaniające dźwięk i poprawiających akustykę otwartych przestrzeni w kwestii redukcji hałasu.

Oświetlenie wydaje się być bardziej skomplikowaną kwestią, ponieważ wyniki wielu badań wskazują na to, że światło niebieskie, emitowane m. in. przez monitory, powoduje obniżenie poziomu melatoniny, powodując problemy z zasypianiem, a co za tym idzie narastające zmęczenie. Producenci żarówek zaproponowali wobec tego problemu rozwiązanie w postaci światła zmieniającego tonację i dostosowujące się do pory dnia.

Biura przyszłości

To klienci będą wpływać na kształtowanie się przestrzeni biurowych przyszłości.. Będą powstawać z naciskiem na zagadnienia takie jak: wellness, focus, mindfulness biofilic i zero waste.

Niezależnie od kolejnych funkcji, jakie będzie musiała spełniać przestrzeń biurowa w 2019 r., będzie ona w dużej mierze zależeć od kreatywności i wyobraźni architektów i projektantów.

Warto jednak pamiętać, że ciekawe i przyjazne biuro nie musi mieć zjeżdżalni zamiast schodów i karuzeli, aby przykuć uwagę odbiorcy i zapaść w pamięć. Często wystarczy dobry pomysł, aby sprawić, żeby otoczenie stało się wyjątkowe.

Fot. Tetris

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Jeśli to lubisz, to podziel się z innymi:

Jak rozmawiać z szefem o podwyżce? – Małgorzata Warda

Jak rozmawiać z szefem o podwyżce?

Pracując na stanowiskach managerskich i zarządzając dużymi zespołami miałam do czynienia z pracownikami, którzy przychodzili do mnie jako ich zwierzchnika, aby rozmawiać o podwyżce. Niektórzy ją dostawali, a niektórzy nie – od czego to zależało? Poniżej podsumowałam kilka aspektów, na które warto zwrócić uwagę przygotowując się do rozmowy z szefem o podwyżce.

Biznes to biznes

Będąc pracownikiem, warto pamiętać o tym, że każdy inwestor ( np. akcjonariusz czy właściciel firmy), który zainwestował swoje środki w powołanie firmy, w której pracujesz, oczekuje zwrotu z tejże inwestycji – a więc określonego zysku. Biznes to biznes, a nie jest tajemnicą, że zarabia się wtedy, gdy przychody firmy są wyższe od kosztów operacyjnych. Tymczasem ich istotną składową są wynagrodzenia pracowników. Większość menadżerów na wyższych szczeblach zarządczych musi monitorować wskaźniki rentowności w powierzonym obszarze odpowiedzialności i trzymać koszty w ryzach. Jednocześnie jednak musi zadbać o to, aby ich podwładni byli zmotywowani i nie odchodzili do konkurencji – zwłaszcza Ci, którzy generują dla firmy największą wartość dodaną.

Co zwiększa Twoje szanse na uzyskanie podwyżki?

Większe szanse na uzyskanie podwyżki mają Ci pracownicy, którzy są proaktywni. Jednak pierwszym krokiem w tym obszarze powinna być proaktywność w realizacji uzgodnionych celów biznesowych i powierzonych zadań. Jeśli realizujesz je bardzo dobrze, osiągasz ponadprzeciętne wyniki, generujesz wartość dodaną dla firmy – twoje szanse rosną.  Należy jednak pamiętać o tym, że jeśli twoje obecne wynagrodzenie i benefity przynależne do stanowiska odbiegają in plus od średniej rynkowej lub są w górnych widełkach dla tego typu stanowisk w firmie, pracodawca może niejako z automatu oczekiwać od Ciebie większej efektywności, niż od twoich współpracowników i rozmowa o podwyżce będzie trudna.

Przygotuj się do rozmowy z szefem i przygotuj szefa na rozmowę

Jak już wiemy proaktywni mają większe szanse – dlatego też poproś szefa o spotkanie, uprzedź, jaki temat chcesz poruszyć. On też musi się przygotować – sprawdzić rynek pod kątem aktualnych wynagrodzeń, skonsultować się z działem kadr czy zweryfikować możliwości budżetowe.

O taką rozmowę możesz poprosić przy okazji innego spotkania z nim lub mailowo. Czatowanie na zwierzchnika w korytarzu lub przy kserokopiarce i zapodanie tematu w takich okolicznościach nie jest najlepszym pomysłem.  Warto zwrócić uwagę na fakt, że prosząc o spotkanie nie trzeba koniecznie używać słów “podwyżka” i “pensja”,  czasem wystarczy sformułowanie  “rozmowa o wynikach”.

Do spotkania z przełożonym trzeba się jednak odpowiednio przygotować. Warto podsumować  i przedstawić swoje wyniki, zakresy w których jako pracownik się wyróżniliśmy lub szczególnie wykazaliśmy, generując wartość biznesową. Mówiąc wprost: rozmawiając o pieniądzach podkreślmy swój udział w ich pozyskiwaniu dla firmy.

Argumentując swoje osiągnięcia, unikajmy jednak sformułowań typu „pracuję także w weekendy” lub „pracuję więcej niż inni” – lepiej skupić się na tym, ze jesteśmy efektywni w ramach czasu pracy, który mamy do dyspozycji i tę efektywność wykazać na konkretnych przykładach.

Nie warto też wskazywać, że zarabiamy mniej niż inni. Na podwyżkę zasługujemy za własne osiągnięcia, a nie ze względu na wyższą pensję kolegi. Podobnie jest z przypominaniem o bogactwie całej firmy – naszym celem jest uzasadnienie racjonalnej podwyżki, na którą zasługujemy, a nie rozliczanie całej firmy z zysków.

Nie zasłaniaj się sytuacją prywatną

Argumenty nawiązujące do trudnej sytuacji prywatnej w stylu „mój partner stracił pracę”, „mam kredyt we frankach do spłacenia” nie brzmią profesjonalnie i zazwyczaj nie działają. Jeśli faktycznie pojawiły się w Twoim życiu nieoczekiwane okoliczności, warto zapytać, czy firma może wypłacić awansem część premii za wyniki lub udzielić niskooprocentowanej pożyczki pracowniczej. Nie w każdym przedsiębiorstwie jest to możliwe, ale szef który cię ceni zapewne poprze tego typu wniosek w dziale kadr.

Nie blefuj i nie szantażuj

Jeśli masz konkretną ofertę pracy od konkurencji może być to argument do rozpoczęcia rozmowy o podwyżce u aktualnego pracodawcy– zwłaszcza jeśli cenisz sobie obecną pracę i rozważasz pozostanie, a zwierzchnik ceni ciebie. Wtedy warto porozmawiać o konkretach. Wprawdzie przełożony nie zawsze będzie miał możliwości, aby dorównać do oferty konkurencji we wszystkich aspektach, ale w takich okolicznościach można próbować negocjować inne elementy. Walutą przetargową mogą być np. szkolenia. Szczególnie jeśli wykażesz że firma też skorzysta biznesowo, jeśli poszerzysz Twoją wiedzę.

Jeśli jednak nie masz konkretnej oferty na stole – lepiej nie blefować. Jeśli szef nie zgodzi się na podwyżkę, nie tylko nic nie uzyskasz, ale możesz mieć trudność, aby wytłumaczyć dlaczego zdecydowałeś się pozostać w firmie. A gdy w przyszłości rzeczywiście dostaniesz ciekawą propozycję – niewykluczone, że przełożony nawiąże do poprzedniej rozmowy na ten temat i nic z nim nie wynegocjujesz.

Niewskazane jest również stawianie wszystkiego na jedną kartę i grożenie, że jeśli nie dostaniemy podwyżki zmienimy pracę. Takie postawienie sprawy może skutkować tym, że to nam pracodawca podziękuje za współpracę. Szantaż nie jest dobrym rozwiązaniem w tej sytuacji.

Sytuacja w branży i w firmie

Rozważając rozmowę z szefem o zwiększeniu pensji warto też rozpoznać ekonomiczną sytuację przedsiębiorstwa. Jeśli pracodawca boryka się z problemami finansowymi, lepiej nie zaczynać rozmowy o większych pieniądzach. Jeśli w branży panuje kryzys, a załodze grozi obniżenie pensji np. o 10 procent (a takie rozwiązania firmy stosują, gdy nie chcą zwalniać pracowników), również nie podejmujmy tematu.

Może się też zdarzyć, ze szef będzie przekonywał nas, iż w danej chwili podwyżka nie jest możliwa. Co wtedy? Warto zapytać z czego to wynika i co możemy zrobić, aby to zmienić. Może rzeczywiście nie ma możliwości budżetowych, a być może powody są inne. Wtedy zawsze możemy zastanowić się nad zmianą pracy.

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Jeśli to lubisz, to podziel się z innymi:

Jak rozmawiać w sytuacji …fuckupu? – Kamila Jakubowska

Zawaliłeś. A teraz musisz iść zameldować o tym szefowi.

Nie dość, że ukarałeś się sam/sama, bo schrzaniłeś, a przecież jesteś co najmniej dobrym specjalistą, to teraz czeka cię druga kara w postaci wstydu przed szefostwem, a może też trzecia kara w postaci wykładu, profesjonalnych szefowskich fochów i foszków pod twoim adresem.

A kto wie – może i czwarta kara – będziesz musiał wszystko odwracać w katorżniczym tempie, jak organizacja dojrzała, a jak mniej dojrzała, to pospolity ostracyzm zespołu. Nie fajnie. W szczególności kara druga i drugi wariant czwartej kary wydają się być najbardziej dotkliwe i na pewno nie ułatwią ci rozmowy o twoim błędzie.

Ale takie użalanie się nad swoim losem nie rozwiąże problemu i w niczym nie ułatwi tej rozmowy.
Jak ją przeprowadzić, aby była dla Ciebie jak najmniej bolesna i żeby była jak najbardziej konstruktywna? Bo wiesz, że może być taka? Ludzie i firmy uczą się przecież na błędach! Trzeba tylko podejść do nich przedmiotowo. I przygotować się do rzeczowej rozmowy.

Po pierwsze spójrz, jakie w kontekście rozwoju projektu będą konsekwencje tego fuckupu. Wyobraź sobie dalszy bieg wydarzeń, krótko- i długofalowe następstwa twojego błędu, zagrożenia, jakie one niosą, konsekwencje dla działu i firmy.

Po drugie spójrz, w jakiej sytuacji ten błąd stawia Twojego przełożonego. Jeżeli sytuacja będzie się rozwijać – jakie konsekwencje przyniesie to dla niego lub niej personalnie. Szef też człowiek. Tak samo jak i tobie – wlepiono mu cele i ma je realizować, a jak nie, to… No właśnie, to co wtedy? A twój fuckup sprzyja realizacji przez niego jego celów czy wręcz przeciwnie? Jak myślisz, ma podstawy, by się złościć lub denerwować?
Odpowiedź na to pytanie może być fundamentem dla ciebie, kiedy pójdziesz na tę trudną rozmowę. Poza tym empatia, a właśnie o niej tu mowa, jest kluczem do prowadzenia rozmów konstruktywnych.

Po trzecie zastanów się, jakie są możliwe rozwiązania dla problemu, który wywołał twój błąd. Jasne, możesz nie wiedzieć o wszystkim, ale z pewnością wiesz wystarczająco dużo, aby chociaż rozpocząć proces naprawy. Zaproponowanie rozwiązań przełożonym ponad wszelką wątpliwość pozwoli im widzieć w tobie specjalistę, który choć się myli – bierze odpowiedzialność za to, co robi. A to bezcenne, wiesz?

Po czwarte – przeanalizuj błąd. Jak to się stało, że do niego doszło. Co dokładnie się wydarzyło? Co konkretnie było przyczyną błędu? Jaki układ sił, ludzi, procesów spowodował, że coś nie zadziało i jaki był w tym Twój udział? Do jakiego stopnia miałeś wpływ na to, co się wydarzyło? Jaką bierzesz z tego lekcję na przyszłość, dla siebie, dla zespołu, dla firmy?

Po piąte – daj empatię także sobie. Dlaczego tak ci wstyd? Co spowodowało, że się tak denerwujesz? Uważasz się za specjalistę, ale okazało się, że z tą specjalizacją to tak nie za bardzo? Chciałeś być rzetelnym partnerem / pracownikiem / ekspertem, a zawiodłeś i to cię rozczarowało? Jak emocja stoi za twoim wzburzeniem? Dostrzeż i zrozum ją. Jak to zrobisz – w czasie twojej trudnej rozmowy nie wyskoczy jak diabeł z pudełka krzyżując ci szyki.
Jeżeli przyłożyłeś się do przygotowania do tej rozmowy, wiesz już skąd pochodzą Twoje obawy i co może decydować o nieprzyjemnym przebiegu rozmowy. Ale dobra wiadomość jest taka, że masz już też wszystko, co potrzebne do uczynienia tej rozmowy konstruktywną. Podnieś głowę i idź rozmawiać. Nie obawiaj się, będzie dobrze.

Krok pierwszy: powiedz z czym przychodzisz. Że został popełniony błąd, że zaistniał w takich i takich okolicznościach. Że ty miałeś w nim taki i taki udział. Krótko, konkretnie, bez owijania w bawełnę i samobiczowania się – nikt nie lubi tego słuchać, a twojego rozmówcę interesują rozwiązania problemu, a nie twoja samoocena.

Drugi krok jest trudny, bo wystawia nas na ocenę drugiej osoby, na jej złość lub rozczarowanie. Jednak jest to krok, bez którego trudno będzie całą rozmowę prowadzić dalej. W tym kroku należy zapytać, jak druga strona ma się z wiedzą o fuckupie. Tutaj warto dać twojemu rozmówcy tyle empatii, na ile tylko cię stać. Czyli np. powiedzieć, że zdajesz sobie sprawę, że powierzono ci to zadanie z zaufaniem, że dowieziesz, ale tak się nie stało. Oraz że rozumiesz konsekwencje, jakie ta osoba może ponieść z powodu błędu. I co najważniejsze – wysłuchać wszystkiego, co ma do powiedzenia na ten temat; dać jej się wygadać.

W kroku trzecim mówisz, jak sam się czujesz z tym fuckupem, bo… uważasz się za speca w tej dziedzinie, bo potrzebujesz sam czuć się godzien zaufania. I że w tej sytuacji zależy Ci na jak najszybszym rozwiązaniu problemu. To jest empatia dla Ciebie. Tobie także przysługuje prawo do empatii; nawet, gdy to ty spieprzyłeś.

Krok czwarty jest poszukiwaniem strategii na najlepsze dla obu stron rozwiązanie problemu. Tutaj możesz zaproponować rozwiązania, które znalazłeś dla tej sytuacji. Twój szef, twój rozmówca też na pewno będzie miał coś do powiedzenia.

Został krok piąty. I wykracza on już poza sferę komunikacji. Zrób to, co ustaliliście i wywiąż się. Nie denerwuj się, to nie rocket science, a ty jesteś specjalistą w swojej dziedzinie. Będzie dobrze 🙂

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Jeśli to lubisz, to podziel się z innymi:

Jak rozpoznać i uniknąć złego HR managera? – Tomasz Nędzi

Każdemu pracownikowi zdarzają się momenty, w których nie wszystko wychodzi tak, jakby sobie tego życzyli. Niestety, niektóre błędy przeradzają się w zły nawyk.
Poniżej znajdziesz zestawienie siedmiu najczęstszych grzechów HR managerów (zebranych od uczestników szkoleń) – jeśli coś Ci one przypominają, to znak, że czas na wprowadzenie pozytywnych zmian w Twojej karierze zawodowej.

1. Zaniedbywanie rozwoju pracowników
Inwestycja w osoby już zatrudnione i zwiększanie ich kompetencji przynosi w czasie większe zyski, niż kolejna rekrutacja. Niestety, często w nawale obowiązków HR manager przedkłada ilość ponad jakość.

2. Ignorowanie biznesowej rzeczywistości
HR ma tendencję do skupiania się na pracy w HR i na szkoleniu się w zakresie HR, pomijając w dużej mierze aspekt biznesowy. Żeby dobrze wspierać inne działy, konieczna jest świadomość branży i wymagań stojących przed pracownikami.

3. Brak wyjaśnień
Nieważne, jak dobry jest projekt HR – jeśli zostanie biznesowi narzucony, spotka się z nieprzychylnym przyjęciem. Nie wystarczy, że tylko HR manager wie, jaki cel ma wykorzystanie nowego narzędzia. Biznes też musi to wiedzieć.

4. Pogoń za wynikami
Stawianie sobie celów jest pozytywne – gorzej, jeśli cele służą tylko po to, by mieć się czym chwalić na spotkaniach zarządu. Wspieranie pracowników nigdy nie powinno przegrywać z kolejnym projektem HR do prezentacji.

5. Trendy zamiast gruntownego przygotowania
Podstawami branży co rusz wstrząsają kolejne rewolucyjne teorie, a HR managerowie na fali entuzjazmu chętnie sięgają po nowe projekty. Jeśli jednak nie przystają one do przedsiębiorstwa i nie są poprzedzone uważną obserwacją, ich rezultaty wcale nie przynoszą poprawy działania firmy.

6. Niedociekanie
Jak często zdarza się, że pracownicy wychodzą ze szkolenia z przeświadczeniem, że nic na nim nie zyskali? HR managerowie często nie dość dogłębnie analizują problemy w firmie, przez co nie mogą zaproponować dobrych rozwiązań.

7. Niepewność
Czy to w rozmowach z zarządem, czy przy okazji prezentowania własnych zasług i mocnych stron, HR manager nie powinien bać się tego, co chce – i powinien – przekazać. Wielu HRowców musi się nauczyć odwagi w komunikowaniu problemów czy sugerowaniu alternatywnych rozwiązań.

Jeśli rozpoznajesz któryś z grzechów u swojego HR managera to spróbuj z nim o tym porozmawiać. Jeśli rozmowa nic nie da to nic straconego: od teraz wiesz, w jaki sposób zaplanować strategię swojego własnego rozwoju (może już w kolejnej organizacji).

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Jeśli to lubisz, to podziel się z innymi:
12
Translate / Übersetze