Skills sp. z o.o.

Rysuję od zawsze

Comment are off

RYSUJĘ OD ZAWSZE

Jakkolwiek banalnie to brzmi, takie są fakty. Ponoć już kiedy miałam dwa lata, narysowana przeze mnie postać ludzka wykazywała nietypowe jak dla dziecka w tym wieku postrzeganie anatomii człowieka – zachowanie proporcji czy dość dokładne przedstawienie postaci. To z takich rodzinnych mitów.

Innym, może bardziej prawdziwym, jest to, że nauczyłam się czytać na komiksach, które na początku czytał mi tata. Później już sama kupowałam mnóstwo komiksów, miałam ulubionych rysowników, których ilustracje komiksowe kopiowałam, rysując własne komiksy. Do tej pory mam je wszystkie.

Na studiach ilustrowałam szkolne pisemko, co było bardzo dobrym ćwiczeniem rysowania „na zamówienie” , a nie tylko tego, co akurat ma się ochotę narysować. Rysunek miał być połączony z tekstem, podkreślać jego przekaz, wydobywać może pewne niuanse. A że zawsze było w tym periodyku sporo humoru – moje rysunki zaczęły podążać w stronę komentowania z lekkim przymrużeniem oka otaczającej mnie rzeczywistości, w kierunku satyry.

Po okresie studiów miałam przerwę w rysowaniu – pierwsze kroki zawodowe odciągnęły moją uwagę od tej pasji. Koncentrowałam się na nowym etapie życia.

PRACTICE MAKES PERFECT

Od czasu do czasu jednak coś zdarzyło mi się narysować. Zawsze były to lekko ironiczne rysuneczki. Inspirację czerpałam z sytuacji, które przydarzały się mnie samej lub znajomym. Rysowałam bardziej do szuflady. Kiedy wyciągałam z niej rysunki i komuś pokazywałam – niezmiennie wzbudzały radość i śmiech. Wtedy sobie pomyślałam, czemu by nie wzbudzać tych emocji w szerszej grupie? Założyłam bloga, fanpage na Facebooku a ostatnio najbardziej aktywna jestem na Instagramie.

Zauważyłam, że w ciągu roku od założenia profilu na FB, moje rysunki się „polepszyły”. Wynikało to z prostego „obowiązku” każdego prowadzącego bloga czy profil publiczny, który polega na tym, żeby dostarczać odbiorcom REGULARNIE nowych publikacji. Aby profil w sieci żył. To mnie mobilizowało do rysowania. Rysowałam coraz więcej i więcej, styl rysowania ewoluował. Dopiero teraz mogę uczciwie powiedzieć, że moja „kreska” okrzepła, wypracowałam swój charakterystyczny styl. Jak patrzę na moje rysunki sprzed roku, to jestem zachwycona progresem, jaki zrobiłam.

HOBBY TO RELAKS

Rysowanie działa na mnie bardzo relaksująco. Sytuacje, które wywołują we mnie czy w znajomych emocje, przedstawiam z odpowiednią dawką humoru. W ten sposób coś, co obiektywnie może być przykre, zostaje przejaskrawione i przez to zbagatelizowane, dzięki czemu już nie jest takie niepojące.

Przyjemne jest też to, że mam realny wytwór moich rąk: lubimy przecież widzieć materialny efekt naszego działania. A ta pasja to też zapewnia.

I CO DALEJ?

Nie jestem rysownikiem z zawodu. Pracuję w korporacji, która – zapewne jak większość korporacji – zjada dużo mojej codziennej energii. Dlatego nie zawsze mam siłę rysować po pracy. Natomiast kontakt z ludźmi i życie korporacyjne na pewno jest też źródłem licznych inspiracji, które notuję skrzętnie w telefonie, kiedy się pojawią. A działa to tak, że zawsze byłam wrażliwa na różne gry i zabawy słowne, niuanse i pomyłki słowne. Upajałam się słowami, dużo pisałam, w jakiejś szufladzie też leży mini książka z dawnych czasów. Do tego, postrzeganie obrazowe sprawia, że jak ktoś coś powie, coś usłyszę, przeczytam, co wyda mi się zabawne, smutne, UNIWERSALNE, od razu „widzę” to jako rysunek. Znajomi, którzy lepiej mnie znają, jak widzą specyficzny błysk w moim oku podczas rozmowy, sami już do mnie mówią „Oho, to jest materiał na rysunek!”.

Kiedy wypracowałam moją „kreskę”, zaczęłam realizować rysunkowe projekty komercyjne, ale zawsze to były niewielkie realizacje, z racji tego, że moja właściwa działalność zarobkowa była gdzie indziej. Ale te projekty otworzyły mi oczy na to, że na tej pasji można również zarabiać.

Nie podjęłam jeszcze tego wyzwania, ale często pewne projekty muszą w nas dojrzeć – tak jak dojrzewała moja „kreska”. Na wszystko w życiu przychodzi w końcu właściwy czas. Trzeba mu tylko trochę pomóc, „temu czasu”.

Autor: Karolina Pruchniewska, Absolwentka szkolenia PRINCE2 Foundation&Practitioner

 

https://www.facebook.com/KAROliniapruchniewska

https://www.instagram.com/karo_linia_at_work/

Translate / Übersetze