Skills sp. z o.o.

Facylitacja, czyli jak powozić zaprzęgiem kotów – Katarzyna Łukaszuk

Co robić w sytuacji, gdy przedstawiciele różnych działów w firmie mają wspólnie wymyślić, opracować  i czasem zrealizować  wartościowe rozwiązanie, z którym większość się zidentyfikuje.

Co robić by sprzedaż, marketing, produkcja, technologia, redakcja, finanse, twórczo i zaangażowaniem, w imię wspólnego dobra, wzniosły się ponad własne interesy?

Czy jest to możliwe? Doświadczenia wielu firm mówią, że nie. Moje doświadczenia, jako facylitatora, mówią, że jest to możliwe. Dlatego będzie to tekst o pożytkach płynących z facylitacji.

O facylitacji mówi się czasem, że jest jak powożenie zaprzęgiem kotów. Zaprzęgiem złożonym z różnych (czasem sprzecznych) celów, różnych potrzeb i metod działania. Zaprzęgiem, który musi dowieźć firmę do ważnego dla niej rozwiązania, celu.

Wiele razy, patrząc na zmagania i frustracje firm z budowaniem strategii, programów antykryzysowych czy nowych metod działania, zastanawiałam się dlaczego nie korzystają z zawodowych „woźniców” tego „kociego zaprzęgu” czyli facylitatorów.

Facylitator to ktoś, kto ma jeden cel. Ma doprowadzić grupę do zbudowania wspólnego, wartościowego i realnego rozwiązania, uwzględniającego potrzeby członków grupy i opartego o ich wiedzę i doświadczenia. To różni facylitatora od pozostałych uczestników wspólnej jazdy, gdzie każdy, łącznie z szefem firmy, ma swoje cele.

Czym różni się facylitator od kierownika projektu? Tym, że facylitator pracuje z grupą,  gdy nie wiadomo jeszcze, co będzie na końcu, a szef projektu zarządza działaniem prowadzącym do określonego rezultatu. Można powiedzieć, że zarządzanie projektem jest kolejnym etapem po stworzeniu przez grupę koncepcji rozwiązania.

Facylitator to zawód. Wymaga konkretnych umiejętności i doświadczeń oraz stosowania określonych metod i narzędzi. Do jego dobrego wykonywania potrzebne są pewne cechy osobowości. I – jak każdy zawód – im dłużej się go wykonuje tym ma się lepsze rezultaty.

Możesz powiedzieć –  u nas to i najlepszy facylitator nie pomoże. Bo konflikty, bo „zabetonowane silosy”, bo nawyki, bo frustracja i brak wiary. To prawda.

Nie zawsze facylitator jest w stanie przezwyciężyć „złe siły”. Często jednak jest w stanie to zrobić, bo ma inną perspektywę patrzenia na negatywne i pozytywne zjawiska w firmie, bo ma metody i narzędzia służące celowi integracji. Bo ma doświadczenia z wielu firm i sytuacji. Bo jest specjalistą od procesów i zachowań grupowych. Bo nie ma innych celów prócz tego, by grupa stworzyła najlepsze, wspólne rozwiązanie

Kiedy będziesz potrzebował, by wspólnie, w oparciu o wiedzę i wartości, jakie są w każdym działów zbudować, wymyślić, znaleźć rozwiązanie, pomysł – rozważ pomoc facylitatora.

Znalazłam odpowiedź na pytanie, dlaczego firmy nie korzystają z pomocy zawodowych facylitatorów. Dlatego, że nie wiedzą, że mają taką możliwość. Dlatego napisałam ten tekst:)

Fot. pixabay, Katarzyna Łukaszuk


Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Jeśli to lubisz, to podziel się z innymi:

Jak przygotować wprowadzenie zmiany – Katarzyna Łukaszuk

By skutecznie wprowadzić zmiany powinieneś dobrze rozumieć siły, które działają na ludzi w zmianie. Opisuję etapy wprowadzania zmiany, jako drogę, z koniecznymi etapami, punktami kontrolnymi i ostrzeżeniami przed niebezpieczeństwami.

Przygotowanie zmiany.

Zmiana w sposobie funkcjonowania zespołu, firmy jest jak wyprawa na nieznane. Wyprawa, na którą większość nie ma ochoty wyruszyć. Wyprawa, która może być niebezpieczna i która jest konieczna, by odnieść sukces lub przetrwać. By dotrzeć do celu bez strat ( lub z niewielkimi) musisz być dobrze przygotowany oraz czujny i konsekwentny przez całą drogę. Inaczej utkniesz, zawrócisz lub zginiesz.

Jeśli chcesz, by na wyprawę wyruszyli wszyscy, których dotyczy zmiana, musisz ich przekonać o pilności zmiany. Na tym etapie uczestnicy zmiany muszą dostrzec różnicę pomiędzy stanem pożądanym, a obecnym.
Wykorzystuj do tego zarówno racjonalne argumenty (fakty, dane , analizy), jaki i oddziałując na emocje (osobiste korzyści, zagrożenia).

Taka mieszanka logiki i uczuć pozwala skutecznie angażować ludzi w zmiany. Nie zapomnij o zapewnieniu sobie poparcia osób opiniotwórczych i decyzyjnych. Na pierwszym punkcie kontrolnym sprawdź w jakim stopniu decydenci i uczestnicy są przekonani o konieczności zmiany. Jeśli jest więcej wątpliwości niż przekonania, nie ruszaj dalej, nim nie wzmocnisz chęci zespołu do zmiany.

Gdy organizacja zaakceptuje konieczność zmiany, możesz przejść do następnego etapu, jakim jest stworzenie zespołu, który przez cały czas zmiany będzie działał na jej rzecz.

Powinna być to grupa osób zarówno decyzyjnych, jak i opiniotwórczych, posiadających zdolności przywódcze i dobre relacje z ludźmi. I powinni być silnym zespołem, zintegrowanym wokół wspólnego celu, pracującym w atmosferze zaufania i zaangażowania. Od właściwego doboru osób, podziału zadań pomiędzy nich i sposobu ich pracy zależy powodzenie zmiany.

Jeśli nie zbudujesz mocnego zespołu zmiany, to nie będzie miał kto jej prowadzić przez całą trudną drogę. Nim przejdziesz do następnego etapu wprowadzania zmiany, sprawdź czy atmosfera w zespole sprzyja współpracy i otwartości czy rywalizacji i forsowaniu własnych pomysłów. I niech nie zwiedzie Cię optymizm. Jeśli jest brak współpracy w zespole zmiany, to nie licz, że z czasem się poprawi.

Znane mi zespoły zmiany najczęściej składają się z ekspertów, specjalistów w określonej dziedzinie. Czasem też osób zarządzających. Rzadko widziałam zespoły do których włączano osoby umiejętnie oddziałujące na relacje z innymi czy sprawnych organizatorów. Często zespoły zmiany mają charakter grupy projektowej, której działania i odpowiedzialność kończy się z chwilą przyjęcia koncepcji zmiany. To jeden z powodów, dla których zmiany nie wchodzą trwale w organizację. Często zaniedbywanym elementem pracy zespołu jest jego integracja, konieczna do satysfakcjonującej, zaangażowanej pracy.

Gdy organizacja rozumie pilność zmiany i istnieje zespół, który będzie pracował na rzecz wprowadzania zmiany, wówczas pora stworzyć koncepcje zmiany czyli dokładnie określić rezultat (cel) i sposób jego osiągnięcia.

To na tym etapie zespół zmiany pracuje nad rozwiązaniami, które mają doprowadzić do pożądanego rezultatu. Im bardziej budowanie rozwiązań oparte będzie o szeroką partycypację (współuczestniczenie) pracowników, partnerów, klientów, tym większa szansa na rozwiązanie dopasowane do rynku i firmy. I większe prawdopodobieństwo wdrożenia rozwiązania, bo współuczestnictwo w tworzeniu, buduje zaangażowanie w realizacji.

Tworzenie rozwiązania w wąskim gronie zarządczym, eksperckim, skazuje wprowadzanie takiego rozwiązania na wysokie koszty (czasowe, finansowe, organizacyjne, relacyjne) i obarcza dużym ryzykiem niepowodzenia.

Gdy zbudujecie plan zmiany, zawierający zdefiniowany rezultat, metody jego osiągnięcia oraz sposób oceny rezultatów (wskaźniki kontroli) możesz przystąpić do właściwej realizacji zmiany.
Nim to zrobisz, pamiętaj, by w punkcie kontrolnym sprawdzić czy stworzona koncepcja rozwiązuje główny problem i czy realna jest jej realizacja.

Jeśli Ty też chcesz umieścić artykuł na portalu skills.pl to skontaktuj się z nami: portal@skills.pl

Jeśli to lubisz, to podziel się z innymi:
Translate / Übersetze